"Bez skrupułów" Harlan Coben

 


“Bez skrupułów” Harlana Cobena to pierwsza część przygód Myrona Bolitara, które uwielbiam! Przestrzegam Was jednak przed błędem, jaki ja sama popełniłam- tą serię czytajcie po kolei. Można czytać oddzielnie, ale wtedy nie zrozumiecie tak dobrze głównego bohatera, a jego losy są równie ciekawe, jak historie osób, którym pomaga 😊 

Myron po kontuzji kolana zostaje agentem sportowym. Jego klientem jest Christian Steel, dobrze zapowiadająca się gwiazda futbolu. Kilkanaście miesięcy wcześniej ginie jego narzeczona- Kathy Culver (przy okazji siostra byłej dziewczyny Bolitara). Prawdopodobnie została zgwałcona na terenie kampusu i być może zamordowana, jednak nie odnaleziono ciała. Ginie także ojciec Kathy, a cała sytuacja robi się jeszcze bardziej podejrzana, gdy zdjęcie zaginionej dziewczyny Christian odnajduje w piśmie porno. Bolitar postanawia pomóc byłej narzeczonej i klientowi i rozwiązać sprawę zniknięcia Kathy 

Oczywiście, książka nie zrobiła już na mnie tak wielkiego wrażenia, jak za pierwszym razem, bo w trakcie czytania przypominały mi się niektóre szczegóły. Natomiast, mimo to, uważam, że Coben jest mistrzem kryminałów i wywracania wszystkiego do góry nogami. Jeśli myślisz sobie, że coś może się nie zdarzyć albo jakieś wyjście z sytuacji jest niemożliwe, to autor pokaże ci, że jesteś w ogromnym błędzie. Nie znajdziecie tu krwi, mocnych scen, brutalności- cała akcja opiera się na poplątanej intrydze i zagadkach z przeszłości, a przede wszystkim tajemnicach bohaterów. To, co początkowo jest uznawane za pewne, później staje się fałszem, ci, którzy są wiarygodni, najprawdopodobniej kłamią, a podejrzani, bardzo możliwe, że są wrabiani 😊  

“Bez skrupułów” to porządny kryminał z lekką sensacją i małym romansem w tle. Z charakternymi bohaterami, mocno skomplikowany, nieprzewidywalny. Po każdym rozdziale myślisz sobie: “Jeszcze jeden, już ostatni”, ale autor tak prowadzi akcję, że będziesz musiał/a przeczytać do końca. No i sam Myron, który z jednej strony budzi sympatię, a czasami trochę irytuje. Z każdą częścią poznajemy go lepiej i odkrywamy jego losy. On sam też lubi czasami nabroić ;) 

Komentarze

Popularne posty