"Miłość szuka właściciela" Abby Jimenez

 


“Miłość szuka właściciela” to książka Abby Jimenez, której poprzednie “To tylko przyjaciel” pokochało wiele z nas 😊 Jak było tym razem? Myślicie, że skradła moje serce?? 

Oczywiście, że tak! Choć musze przyznać, że nie jest aż tak bardzo zaskakująca jak poprzednia część. To typowe love story, ale w pięknym, emocjonującym wydaniu. Czyta się cudownie i zapomina o całym świecie 😊 

W tej części poznajemy bliżej Sloan, która w “To tylko przyjaciel” była przyjaciółką głównej bohaterki. W “Miłość szuka właściciela” kobieta przeżywa ciężkie chwile, straciła sens życia i stara się podnieść po życiowej tragedii. Pewnego dnia w wyniku dziwnych zdarzeń przygarnia psiaka, którego pokochała od pierwszego wejrzenia. Nie może skontaktować się z właścicielem, więc zyskuje przyjaciela, który pomaga jej się pozbierać i w końcu zacząć żyć. Po kilku tygodniach odzywa się do niej Jason, czyli pan Truckera i chce go odzyskać, jednak nie będzie to takie proste, bo Sloan nie wierzy w jego dobre intencje. Nieznajomi zaczynają się ze sobą coraz częściej kontaktować i poznawać, rodzi się uczucie, jednak jak zwykle bywa w takich historiach- niejedna przeszkoda stanie im na drodze. Czy Sloan będzie w końcu szczęśliwa? Czy kariera muzyczna Jasona przekreśli ich związek? 

Ta historia ma wszystko czego potrzebuje idealny romans- lekką narrację, słodką parę (ona piękna i utalentowana, on przystojny i zaradny), wciągającą fabułę i słodkiego zwierzaka w tle, czego chcieć więcej? Mimo że książka ma ponad 460 stron to czyta się ją błyskawicznie, jest przyjemna w odbiorze, trochę bawi i trochę wzrusza. Momentami zaskakuje, ale dosyć delikatnie. Nie ma tu takiego dramatu i trzęsienia ziemi jak w “To tylko przyjaciel”. Wiele sytuacji i zachowań bohaterów jest raczej do przewidzenia. Chyba po poprzedniej części autorka nie chciała już tak bardzo doświadczać swoich bohaterów. Tym bardziej, że Sloan nie pozbierała się jeszcze po poprzednich zdarzeniach.  

Dla mnie była to niezwykle relaksująca i piękna lektura. Świetnie się bawiłam i miło spędziłam czas, choć oczekiwałam odrobinę więcej emocji i jakiegoś mocnego zwrotu akcji, czegoś co wywróciłoby życie bohaterów do góry nogami. To historia o pięknej miłości pokonującej wszystkie bariery, o walce z przeciwnościami losu i własnym charakterem. O przyjaźni ponad wszystko, o walce o siebie, szczęście ukochanej osoby, poświęceniu i o tym, że warto żyć pełnią życia 😊 Dopiszcie ją koniecznie na waszą wakacyjną listę! 


Za książkę dziękuję wydawnictwu MUZA!

"Miłość szuka właściciela" znajdziecie tu:

https://muza.com.pl/grzeszne-ksiazki/3906-milosc-szuka-wlasciciela-9788328717336.html

Komentarze

Popularne posty