"Sama. Rozmowy o samotnym macierzyństwie"

 


"Sama. Rozmowy o samotnym macierzyństwie" to książka,która przyciągnęła mnie do siebie tytułem. Wiedziałam,że muszę ją przeczytać,bo temat macierzyństwie w literaturze interesuje mnie jak żaden inny. Do tego to prawdziwe historie kobiet,które są matkami samotnymi/samodzielnymi. Jak sobie radzą? Czy same wybrały taką drogę czy nie było to zależne od nich? Jak to jest byc ciągle samą i tylko na swoich barkach nieść ciężar decyzji związanych z dziećmi?

Książka formę wywiadów, które na maxa angażują czytelnika. Historie są totalnie szczere,prawdziwe,pozbawione upiększeń i wzniosłych myśli o macierzyństwie. Nie ma tu banałów, jest ogrom emocji,poplątanych myśli,przeróżnych dróg i przeszkód,jakie bohaterki pokonują codziennie. Wiele z nich jest mamami znanymi lub z dużym wsparciem,przez co w całej tej samotności mają jednak sporo szczęścia i zaplecze by codziennie podnosić i walczyć. Bo chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że samotne macierzyństwo to walka. Często  ból,cierpienie,100% bycia dla kogoś lub ogromne wyrzuty sumienia. Co by było gdyby? Czy wybrać szczęście swoje czy swojej rodziny? Czy da się to pogodzić? Co zrobić lepiej? Czemu coś poszło nie tak?

Gdy jest się we dwoje jest lżej,bo odpowiedzialność i emocje rozkładają się na parę...a może samotność to jednak wolność? Zrzucenie ogromnego ciężaru? Bycie sobą? W końcu życie według siebie?
Nie ma prostych odpowiedzi,każda historia jest zupełnie inna i wyjątkowa. To,co je łączy to samodzielność kobiet,bez względu na to czy zostały na nią skazane czy tak wybrały. Ich siła jest niebywała,wzruszająca i pokrzepiająca.

Z każdej sytuacji jest wyjście,dla każdego wyjdzie kiedyś słońce,każdy ma prawo być szczęśliwy,każdy chce być sobą, bez względu na cenę, która czasem jest wysoka...

Komentarze

Popularne posty