"Mrok jest po naszej stronie" Katarzyna Zyskowska
"Pamiętaj, nie zaglądaj w mrok, bo on zajrzy w ciebie".
"Mrok jest po naszej stronie" to kolejna powieść Katarzyny Zyskowskiej,która pochłonęła mnie bez reszty i sprawiła,ze miałam ciarki. Jestem pod wrażeniem warsztatu autorki,przenikliwości i wyobraźni w kreowania fabuły. Ta historia nie pozwoli o sobie zapomnieć, wzbudzi mnóstwo emocji i pytań o ludzką naturę oraz gorzko przypomni o tym,że czlowiek jest jedynie trybikiem w wielkiej życiowej machinie...
Historia rozpoczyna się spotkaniem Hany i Ariego w 1938 roku w dramatycznych okolicznościach. Mimo że nie mają ze sobą kontaktu kiełkuje w nich uczucie,jednak pochodzą z zupelnie różnych światów. Na swojej drodze spotykają różnych ludzi i sytuacje i przychodzi im wybierać,a każdy wybór niesie konsekwencje. Szczególnie w tamtych czasach... Kim się staną w trakcie wojny i po? Czy zapomną o sobie czy los usilnie będzie krzyżował ich drogi i rozdrapywał rany w sercu?
Ta historia mocno mnie poruszyła i na pewno pozostawi ślad w sercu. Gdy myślę o "Mrok jest po naszej stronie" naprawdę widzę mrok,ciemność,zło,bezradność,bezduszność. To nieprawdopodbne jak dwoje ludzi spotykających się przypadkiem i czujących do siebie coś więcej może pokomplikować swoje losy i wybierać na przekór temu,co czują. Dzięki braku chronologii w czasie,różnorakiej narracji i perspektywy opowiadania każdego z bohaterów dogłębnie poznajemy każde z nich i widzimy jak każdy ich wybór sprawia,że tory ich losów delikatnie skręcają w jedną lub druga stronę, prowadzą do spotkania lub od siebie oddalają,jak mocno są kierowani ciągłymi wewnętrznymi bodźcami,wyborami między sercem,rozumem,powinnością,honorem. Ta książka ma mnóstwo odcieni,zmusza do ogromu przemyśleń i porusza wiele wątków,o których niestety nie dam rady napisać,bo trwałoby to mnóstwo czasu,a i Wam odebrało przyjemność poznawania i odkrywania wszystkiego samemu. Jednak autorka wykonała ogrom pracy przy reserchu,oparła historię o pewne prawdzie zdarzenia i postaci i choć książka to fikcja literacka,możemy się doszukać tu prawdziwych miejsc,zdarzeń,utworów, postaci. I to też poraża, nadaje autentyczności i każe się zatrzymać i pochylić nad tekstem głębiej...
Jak głęboko taki w nas mrok? Ile jesteś w stanie zrobić dla władzy? Czy zmiany mogą odbywać się tylko przy użyciu siły? Co jest dla ciebie ważniejsze,miłość czy wierność władzy? Czy masz w ogóle wybór?
W książce znajdziemy nawiązania do historii, do tego jak działała ówczesna władza,jak wielu było nią zaślepionych i myślało,że działa w słusznej sprawie. Co przykre,wielu pozostało bezkarnych i nie wyciągnęło żadnej lekcji. Na przykładzie Ariego widać,że człowiek jest tylko trybikiem w machinie władzy i że tak naprawdę nie znaczy wiele,ale może wyrządzić wiele zła...
"Mrok jest po naszej stronie" to literatura najwyższych lotów. Tych dwoje miało szansę zbawić świat,kochać się i iść razem,realizować szlachetne idee. A może z góry ich los był przesądzony? Milosc,śmierć,polityka,władza i kobieta,która zwraca się do swojej córki i opowiada o swoim życiu. Czemu akurat tak? Zapraszam do lektury...
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Znak Literanova.



Komentarze
Prześlij komentarz