"Martwy sezon" Darcy Coates
Lubicie thrillery rozgrywające się w górach, podczas śnieżyc, gdzie bohaterowie nagle zostają odcięci od świata?
Ja uwielbiam!
"Martwy sezon" to thriller mrożący krew w żyłach. Atmosfera jest tu niezwykle gęsta, a bohaterowie postawieni w sytuacji bez wyjścia. Mrok, zimno, brak możliwości ucieczki i morderca grasujący na sparaliżowaną strachem grupę nieznajomych.
Christa wraz ze swoim chłopakiem wybierają się w podróż w góry Skaliste, jednak w drodze w wyniku nieoczkiwanej burzy śnieżnej chłopak ginie, a ona budzi się ranna w chatce myśliwskiej, z dala od trasy, którą mieli podążać. Wszyscy są zagubieni i powoli zdają sobie sprawę, że przyjdzie im w tym miejscu spędzić nieco więcej czasu, niż dotrze pomoc. Gdy myślą, że nie może być gorzej, uczestnicy wyprawy giną jedno po drugim, brutalnie mordowani. Rozpoczyna się walka z czasem, trudnymi warunkami, przeciwnościami losu i nieobliczalnym kimś, kto tylko czyha na ich błąd. Jak wezwać pomoc? Jak uciec? I dokąd?
Uwielbiam tego typu historie! Grupa bohaterów zamknięta na małej przestrzeni, brak zasięgu, elektroniki, śnieżyce, piękne górskie widoki i zbrodnia. Ciężko stwierdzić, kto jest mordercą, mimo niewielkiej grupy bohaterów. Dzięki uwięzieniu ten krąg się zamyka, a sam czytelnik, podążając za bohaterami zaczyna się gubić i tracić orientację. Rzucanie podejrzeń na siebie nawzajem, nerwowa atmosfera, paraliżujący strach, chatka spowita mrokiem i ta brutalność, co do której mam mieszane odczuczia. Z jednej strony ogromnie działa to na wyboraźnię, podsyca aurę starchu, wyowłuje wewnętzrny stres i napięcie, jednak nie wiem czy nie było to tutaj za mocne. Tym bardziej, gdy poznaje się zakończenie i motywy działania- ta ogromna brutalność, wręcz znęcanie się, zupełnie nie pasuje do pobudek sprawcy i jest trochę naciągana. Samo planowanie całego przedsięwzięcia również zdaje się prawie nierealne w wykonaniu.
Nie zmienai to faktu, że dałam się porwać i ponieść fabule. Czytałam z szaleńczym tempem przerzucając strony, a gdy wieczorami zostawałam sama z lekturą to okrutnie się bałam! Klimat jest tu niesamowicie duszny mroczny.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Muza.



Komentarze
Prześlij komentarz