"Ostatnia gejsza z Gion" Magdalena Buraczewska- Świątek
"Następnym razem lepiej zostań w swojej masce. Pasuje ci bardziej niż prawda".
"Czasem cierpienie jest ceną, którą płacimy za to, że w ogóle czuliśmy".
"Matka mówi, że w Japonii jest taki słodki smutek przemijania. Że najpiękniejsze rzeczy są piękne właśnie dlatego, że nie trwają długo. Jak kwiaty wiśni. Jak młodość. Jak miłość między ludźmi, którzy pochodzą z różnych światów".
"Masz być inteligentna. Wykorzystać to, co natura ci dała. Uszy do słuchana, pamięć do zapamiętywania, rozum do rozumienia. To zawsze była nasza siła".
"Ostatnia gejsza z Gion" to poruszająca serce i wyobraźnię historia o gejszy, która zapragnęła być szczęśliwa i przyszło jej za to zapłacić wysoką cenę. Autorka przybliża tutaj kulturę Japonii, której nieodłącznym elementem są gejsze i właśnie tak są traktowane: jak rzecz, ozdoba i rozrywka. Mimo że piękne, delikatne, podziwiane, kruche i inteligentne mają służyć, być i nigdy nie próbować być sobą. Piękne ptaki zamknięte w klatkach. Magda Buraczewska- Świątek po raz kolejny pokazała, że żaden świat literacki nie jest jej straszny i że potrafi pięknie kreślić życiorysy w różnych dziejach i czasach...
Hana, w świecie gejsz znana jako Yukiko, została sprzedana w wieku 6 lat i do tej pory spłaca swój dług służąc jako gejsza. Mądra, piękna i zdolna budzi podziw wśród klientów okiya, jednak sama czuje pustkę... jest więźniem Gion jak inne jej towarzyszki, a ich los jest z góry przesądzony. W jej serce wdziera się cień nadziei, gdy poznaje Thomasa Benneta, fotografa, który uciekł z Anglii. Wie, że nie może nawet o nim marzyć, on nie może przestać o niej myśleć. Jak skończy się ta historia? Czy Hanie i Thomasowi przyjdzie o sobie zapomnieć czy zaznają choć odrobiny szczęścia? Czy po tylu latach zamieniania swoich uczuć w bryłę lodu Yukiko odważy się poczuć?
Ta książka przypomniała mi o tym jak fascynujący, kolorowy i boleśnie smutny jest świat gejsz. Autorka z dużą starannością nakreśliła realia, rytuały i zwyczaje tej profesji, a także samych japończyków. Piękne kobiety skrywające pod wastwami kolorowych szat i makijażem swoje popękane dusze, tragedie rodzinne i samotność. Perfekcyjne, idealne i do bólu poprawne, bo świat nie dał im innego wyboru. A pośród wszystkiego Hana- bohaterka stworzona tak by poruszyć czytelnika do głębi, zafascynować, dać do myślenia i spróbować choć odrobinę wczuć się w sytuację kogoś, kto pragnie latać, jednak zabrano mu skrzydła. Ta historia miłosna wywraca do góry nogami uporządkowany świat gejsz i pokazuje, że miłość jest ponad wszystkie schematy i przeszkody. Niestety, w takim środowisku, każde czyny mają konsekwencje, w tym przypadku bardzo bolesne... ale nawet w zamkniętej klatce może narodzić się uczucie.
"Ostatnia gejsza z Gion" to tragiczna opowieść o miłości, macierzyństwie i cenie wolności. Autorka nieszablonowo prowadzi akcję i rzuca bohaterom kłody pod nogi, czym jedynie podsyca ciekawość i sprawia, że powieść chłonie się całym sobą. Do tego piękne wydanie i zdobienia w środku oddające klimat ksiązki.
Czułam się jakbym po raz kolejny czytała "Wyznania gejszy", o których Magda sama wspomina we wstępie i jest to jak najbardziej komplement, bo wykreowany świat zdaje się realny, prawdziwy i niedostępny dla zwykłego człowieka, co czyni go magicznym i nieuchwytnym. Niesamowita historia, która ma wiele krętych ścieżek i naprawdę zachwyca...
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Replika.



Komentarze
Prześlij komentarz