"Matka nikt" Wiitor Słojkowski
"Smutno mi jest. I znowu mi wstyd. Tyle razy mówiłem przepraszam,że to słowo nie ma już dla mnie znaczenia. Spowszedniało. W życiu wszystko może spowszednieć. I smutek. I bol. I nawet przepraszam".
"Ty możesz z jednej rzeczy być dumna. Niby z jakiej? Sprawiłaś,że nawet najgorsza obelga w moim kierunku nie robi na mnie wrażenia".
"(...) nauczyłem się nie rozpłakiwać publicznie,nauczyłem się nie pokazywać, co się ze mną właśnie stało,nauczyłem się,że moje oczy mogą pozostać suche,a twarz nieruchoma,nawet wtedy,gdy w środku rozsypuję się w drobny pył, na małe,niewodoczne kawałki, których nikt nie zbiera".
"Matka nikt" to historia,która się zdarzyła i żyje w autorze po dziś dzień. Opowieść o relacji matka-syn. Bezlitosna przemoc psychiczna, bezbrzeżny smutek i lęk,samoocena poniżej zera. Wszystko pod płaszczykiem troski i dobrego wychowania.
Nigdy nie uderzyła,nie znęcała się fizycznie,a wyrządziła takie szkody,że dorosłe już dziecko nie potrafi zapomnieć. Słowa ranią tak samo mocno jak czyny i autor udowadnia to bardzo dobitnie,nie szczędzi wulgaryzmów,nie wygładza zdań i czynów z przeszłości. Pisze szczerze,brutalnie,czasami wręcz brzydko,nieskładnie, jakby wyrzucal z siebie cały brud, wszystko, co złe nagromadzone w sobie przez lata.
Ta książka ta obraz matki,która może matką być nie powinna. Być może chciała,ale nie umiała i tym "nieumieniem" wyrządziła ogromne szkody. I obraz dziecka,które już jako dorosłe,próbuje poskładać się na nowo. Próbuje nie słyszeć w głowie słów krytyki,obelg,szyderstw,drwienia ze wszystkiego co zrobi i powie.
"Matka nikt" to literatura ciężkiego kalibru. Ważna,mocna,potrzeba,ale na pewno nie dla każdego. Historia zrujnowanego dzieciństwa i powolnego dochodzenia do siebie po latach znęcania psychicznego. Po latach słuchania,że jest się nikim. Dzień w dzień,codziennie...Bez miłości,bez wiary i troski. Tylko zwątpienie i pogarda.
Duży szacunek dla autora za podzielenie się tą historią, za stworzenie takiego obrazu i pokazanie jak nieumiejętne rodzicielstwo może wyrządzić krzywdę. I że nie każda matka wie,co dla jej dziecka jest najlepsze.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Luna.



Komentarze
Prześlij komentarz