"Oddział D" Freida McFadden
"Oddział D" to kolejna książka Freidy McFadden wydana w Polsce i muszę przyznać,że autorka potrafi nieźle zamieszać w głowie! Kto zna jej twórczość,mniej więcej wie,czego można się spodziewać,bo jej thrillery cechuje nieprzewidywalność, liczne zwroty akcji,pewien schemat i ogromne napięcie. To taka powieść,którą po zaczęciu trzeba od razu przeczytać do końca,inaczej się nie da!
Amy jest studentką medycyny,nie wybrała jeszcze specjalizacji,a dzisiejszej nocy przypada jej dyżur na oddziale psychiatrycznym. Towarzyszy jej ogromny stres i niepewność,jednak nikomu nie może zdradzić powodów zdenerwowania. Ma plan by po prostu przetrwać tę noc i nie musieć już więcej wracać na oddział D. Po zamknięciu drzwi niepokój jej nie opuszcza,a złe obawy powoli zaczynają przeradzać się w prawdę...czemu Amy tak się obawia? Czy wszyscy są przychylnie do niej nastawieni? Czy ostrzeżenia o zagrożeniu życia od pacjenta z oddziału psychiatrycznego są normalne czy powinny niepokoić?
Akcja książki jest naprawdę szybka i po raz kolejny dałam się ponieść książce autorki tak,że nie miałam nawet czasu pomyśleć w trakcie czytania kto co może mieć na sumieniu i jakie są motywy postępowania postaci. Wszystko dzieje się na tytułowym oddziale D,gdzie mamy ograniczoną przestrzeń i niewielu bohaterów,a jednak rozgrywa się ty prawdziwe przedstawienie i ciężko przejrzeć aktorów. Jedno jest pewne: każdy ma coś na sumieniu. Nawet Amy,która początkowo zdaje się być niewinną studentką obawiającą się pacjentów oddziału psychiatrycznego...
Duszny klimat,klaustrofobiczna przestrzeń, mnóstwo zwrotów akcji i nieprzewidywalność,zaskoczenie decyzjami bohaterów i końcówka,która naprawdę zapadnie Wam w pamięć. Takie thrillery lubię!
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Czwarta Strona.



Komentarze
Prześlij komentarz