"Róża" Anna Rybakiewicz
Znacie twórczość Anny Rybakiewicz?
Ja poznałam tylko kilka tytułów, jednak po każdym z nich kryje się ogromna wrażliwość i zaskoczenia. Tak było i tym razem.
"Róża" to bolesna opowieść o kolejach ludzkich losów, o miłości przynoszącej siłę i cierpienie oraz decyzjach, które ważą ludzkie losy. Bardzo wzruszająca, pokazująca ogrom cierpienia zadanego przez wojenne lata i przynosząca ukojenie...
W 1943 roku Tadeusz zajmuje miejsce brata przy wywózce na roboty do Niemiec. Trafia do gospodarstwa, w którym właściciele prowadzą szkółkę róż. Poznaje Almę Rose, której imię pochodzi od nazwy róż, a on sam z dnia na dzień coraz mniej tęskni za domem, a czuje przywiązanie do domu gospodarzy.
W 2003 roku jego żona na łożu śmierci wyznaje mu sekret, który całe jego dotychczasowe życie. Czego się dowiedział? Co skrywają tajemnicze listy znalezione po latach?
Ta historia została bardzo dobrze zaplanowana, napisana z ogromną starannością o szczegóły i dbałością o emocje postaci. Najważniejsze zdarzenia z życia Tadeusza zostają odkryte na koniec, a czytelnika czeka ogrom zaskoczeń i sekretów do odkrycia .Książka ma dwie osie czasowe oraz kilku narratorów, przez co dokładnie wczuwamy się w postaci oraz ich motywy postępowania. Tadeusz to bohater niezwykle poturbowany przez los, doświadczany i poddawany licznym próbom. Na jego przykładzie widzimy jak podejmowane decyzje lub ich brak w odpowiednim momencie, mogą zmienić koleje życia. Myślę, że większość postaci jest tutaj boleśnie doświadczanych i nieszczęsliwych ze względu na czasy w jakich przyszło im żyć, uwięzionych między porywami serca czy potrzebami, a powinnościami i strachem.
"Róża" pokazuje trudną rzeczywistość robotników wywożonych do Niemiec, trudne życiowe wybory, samotność, zagubienie człowieka wobec wielkiej systemowej machiny. To opowieść o miłości, która nie miała prawa zrodzić się w tamtych czasie i miejscu, a mimo to, wykiełkowała niczym krzew róży i próbowała przetrwać mimo burz,wichur i zaniedbania. Historia o stratach, utraconym życiu, niewiedzy, tęsknocie, która pali każdego dnia mimo upływu lat. Wzruszałam się wiele razy i choć sama końcówka była dla mnie zbyt lekko entuzjastyczna, sam zamysł i splatanie losów bohaterów poruszył mnie do głębi...
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia.



Komentarze
Prześlij komentarz