"Z dziennika matki wariatki. 10 przykazań spoko starej" Lili Antoniak
"Nie jesteś w tyle. Nie jesteś 'gorszą wersją' kogoś innego. Jesteś dokładnie tam,gdzie zaprowadziły cię twoje wybory,twoja wrażliwość i twoja siła. I jeśli kiedyś zechcesz skręcić- zrobić to dlatego,że chcesz. Nie dlatego,że cudze szczęście wydało ci się słodsze".
"Z dziennika matki wariatki. 10 przykazań spoko starej" to poradnik,dziennik i parentingowe pogaduszki w jednym. Oczywiście dużo tu samej autorki,jej doświadczeń i przemyśleń,ale właśnie na jej przykładzie możemy się czegoś nauczyć, wzbogacić i poćwiczyć pewne kwestie. To książka przyjemna w odbiorze,szczera,zabawna i prawdziwa. Czytałam ją z ogromną przyjemnością!
Książka składa się z 10 rozdziałów,gdzie Lili Antoniak porusza kwestie,które są ważnymi elementami jej życia i sprawiają,że jest jaka jest,czyli odważna,bezkompromisowa,szczera,lojalna i silna,a jednocześnie delikatna,wrażliwa i pozwalająca sobie na słabości. Jak pokochać siebie? Jak nie przejmować się zdaniem innym? Jak być spoko matką,przyjaciółką i partnerką w jednym? Lili zdradza jak ona to czuje i jak do tego doszła,nie szczędząc swoich słodkich i gorzkich życiowych doświadczeń.
Książka nie ma na celu pouczać czy dawać gotowych recept na związek,przyjaźń czy macierzyństwo,ale pokazać drogę autorki i wesprzeć czytelniczki,a dzięki ćwiczeniom na końcu każdego rozdziału można sobie nieco poukładać w głowie I zastanowić się nad własnymi doświadczeniami,co może pomoże się nieco otworzyć przed samą sobą,zrozumieć,zaakceptować siebie i swoje życie.
Bardzo podobał mi się lekki ton,w jakim napisana jest ksiazka,zwracanie się bezpośrednio do czytelnika,potoczny język i pomieszanie doświadczeń bohaterki, życiowych lekcji i notatek do zapisania. Całość uważam za bardzo udaną,pięknie wydaną i cenną,szczególnie dla obserwatorek Lili,ale nie tylko. Bawiłam się świetnie,a przy tym wzięłam sobie kilka ciekawych myśli do serca i do przemyślenia 😉
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Luna.



Komentarze
Prześlij komentarz