"Kocham Cię na zawsze" wyd.Nowa Baśń
"Kocham Cię na zawsze" to książka,która za każdym razem wyciska łzy...z tyłu przeczytacie,że zostawi ślad w sercu na zawsze i zgadzam się z tym. Tekst jest tak bardzo wymowny i prawdziwy,że nie da się przejść obojętnie obok tej pozycji.
Zacznijmy od ilustracji,które chwytają za serce,są zabawne,urocze,beztroskie i po prostu piękne. A sam tekst...na początku trochę bawi,może nawet trochę oburzy,bo która mama przyzna się,że zastanawiała się by oddać dziecko do zoo? Powiem,że ja nie raz,choć oczywiście są to żarty i trochę śmiech przez łzy. To są te zabawne strony rodzicielstwa, gdy czasami zastanawiamy się czy to nasze dziecko,czy to aby na pewno jeszcze człowiek czy jakieś zwierzątko? Na kolejnych stronach dziecko dorasta i rodzic obserwuje ten rozwoj- przerażony,dumny,czasami zdziwiony i zaniepokojny. Przez całą książeczkę towarzyszy nam tekst kołysanki,która najpierw mama śpiewa dziecku,a potem te dziecko swojemu dziecku i swojej starej,schorowanej mamie... nawet gdy to piszę łzy lecą mi ciurkiem. To tak szczere,prawdziwe i bolesne. Kolej życia zawarta na kilkunastu stronach. Miłość,poświęcenie,radość i łzy,trud wychowania,beztroska dziecięcych lat i ciężary dźwigane na rodzicielskich barkach.
Tyle jest tu zawarte,że trudno opisać w kilku zdaniach. "Kocham Cię na zawsze" trzeba po prostu samemu przeczytać i przeżyć. A potem jeszcze raz i jeszcze raz... słodko- gorzka historia o rodzicielstwie, dorastaniu,docenianiu małych wspólnych chwil,przemijaniu i miłości.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Nowa Baśń.









Komentarze
Prześlij komentarz