"Wróć przed zmrokiem" Katarzyna Fiołek

 


Jaki kraj chcielibyście odwiedzić?

"Bo dom to nie miejsce, gdzie wszystko jest idealne. Dom to miejsce, do którego decydujesz się wrócić nawet wtedy, gdy na horyzoncie lśnią inne, piękniejsze światła".

"Wróć przed zmrokiem" to kolejna książka Katarzyny Fiołek, którą po prostu pochłonęłam. Autorka łączy tutaj wiele ciekawych problemów i przełamuje pewne tabu. Pokazuje miłość do Polski i Włoch, drogę do odnajdywania siebie, upadki i niepowodzenia, które mogą złamać lub dać siłę by iść dalej. Dojrzała, mądra opowieść o szukaniu domu i podążaniem za głosem serca.

Basia i Tomek to małżeństwo z wieloletnim stażem. Od zawsze razem i chciałoby się napisać, że na zawsze, ale czy na pewno? Na ich małżeństwie powoli pojawiają się małe ryski, dni milczenia lub kłótni, brak zrozumienia i zmęczenie całą sytuacją. Lęk przed mijaniem, syndrom pustego gniazda i samotność dają Basi w kość i postanawia zawalczyć o siebie i cos zmienić. Jak daleko pójdą te zmiany? I czy w nowym życiu będzie miejsce dla Tomka?

Losy Basi i Tomka śledziłam z zapartym tchem, bo Katarzyna Fiołek idealnie oddała problemy wieloletnich związków, ich dynamikę lub powolny jej zanik, wszystkie kobiece problemy, których doświadczamy lub bedziemy same doświadczać. To powieść bardzo dojrzała, napisana z dużą rozwagą, czułością, akceptacją pewnych zmian, ale także pokazująca, że błędy są naturalną koleją naszego życia, że poszukując czasami błądzimy i nie widzimy wszystkiego takim, jakim jest. 

Autorka pisze bardzo autentyczne historie, pełne babskich problemów (co bardzo lubię!), ale też pokazujące męską perspektywę- tak jak tutaj, niektóre rozdziały opowiedziane były z perspektywy Tomka. Dzięki temu widzimy jak kobiety i mężczyźni mocno różnią się w pojmowaniu niektórych spraw i jak cenna jest uważność na drugą stronę, jej potrzeby i bolączki.

Nasi bohaterowie bardzo mocno się pogubili. Czy to znaczy, że nie ma już dla nich nadziei? Zdradzę jedynie, że ich ścieżki do odnalezienia siebie nawzajem będą bardzo kręte... Ogromny podziw i szacunek dla autorki za poruszenie tematu menopauzy i jej wpływu na życie kobiet, zmian jakie zachodzą w związkach na przestrzeni lat, odnajdywaniu siebie i pustce po wyfrunięciu dzieci z gniazda. 

Na koniec dodam jeszcze, że w tej powieści poczujecie Włochy pełną piersią, czuć, że autorka kocha je całym sercem i tak też zostały opisane. Piękna historia!

"Nie bój się tej rysy, Basiu. Bo to przez pęknięcia do środka dostaje się światło".

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Muza.

Komentarze