"Detektywi z Kolonii Marigold" Jo Nichols
Chcicielibyście kiedyś wcielić się w rolę detektywa? Myślicie, że poradzilibyscie sobie z rozwiązaniem jakiejś kryminalnej sprawy?
"Detektywi z Kolonii Marigold" to lekki kryminał osadzony w małej kolonii domkow, gdzie każdy zna każdego, a jednocześnie kążdy z mieszkańców skrywa jakieś sekrety. Lektura idealna na lato i odpoczynek od cięższych klimatów.
Pani B. jest właścicielką Kolonii Marigold- wynajmuje domki wybranym przez siebie osobom. Każdego zna i traktuje jak kogoś bliskiego, dlatego gdy na terenie kolonii dochodzi do morderstwa, nie wierzy w winę któregoś z mieszkańców. Aresztowanie jednego z nich uruchamia całą lawinę zdarzeń i czasami wręcz absurdalnych zachowań. Kto jest winny? I jakie serkety skrywają mieszkańcy domków?
Sam pomysł umieszczenia morderstwa w takim klimatycznym miejscu i mocne zawężenie grona podejrzanych bardzo mi się spodobały. Czasami jednak lektura nieco mi się dłużyła, a czytając o niektórych zachowaniach mieszkańców miałam wrażenie, że czytam o dzieciach, a nie dorosłych osobach, bo o ile jeden czy dwóch bohaterów mogą byc nieco zakręceni czy nieporadni, tak cała banda dorosłcyh to trochę sporo jak na jedną fabułę :)
Pisanie wiadomości na czacie, kłótnie, prześciganie się w pomysłach na wyciągnięcie kogoś z aresztu, a nie zawierzenie spraw policji, która tutaj swoją drogą też jest nieco nieporadna- w pewnym momencie zaczęło mi to bardziej ciążyć niż bawić. Na plus na pewno wyróżniłabym lekki ton i dosyć zwartą akcję oraz interakcje między bohaterami i ciekawe pokierowanie ich relacjami. Sama Pani B. to bardzo intrygująca i zapadająca w pamięć postać, natomiast jej mieszkańcy to szalona mieszanka charakterów i skomplikowanych kolei życiowych.
"Detektywi z Kolonii Marigold" na pewno spodobają się osobom, które cenią w literaturze poczucie humoru i lekki absurd, a także chcą odpoczać od cięższych kryminałów. Tutaj, mimo że chodzi o krzywdę pewnego nieszczęśnika, nie ma brutalności czy typowego śledztwa. Autorzy serwują zagadkę z zaskakującym zakończeniem i wieloma zabawnymi perypetiami po drodze.
Wspołpraca reklamowa z wydawnictwem Czarna Owca.



Komentarze
Prześlij komentarz