"Na placu budowy...wóz pożarowy" wyd.Nasza Księgarnia
"Na placu budowy...wóz pożarowy" to kolejna książka z serii o maszynach na placu budowy. Rymowana,rytmiczna,wpadająca w ucho,a przy tym pięknie ilustrowana i wciągająca!
Mam szczególny sentyment do tej serii,bo książeczka świąteczna towarzyszyła nam wiele lat i znaliśmy ją na pamięć,bo była po prostu genialna! Tutaj nie jest inaczej,bo odkąd ją mamy,czytanie nie kończy się na jednym razie... :)
W tej części na placu budowy wybucha pożar. Spokojną noc przerywa wichura,której podmuchy zrywają linie energetyczną. Po placu rozprzestrzenia się pożar,jednak dzielne maszyny wybudzone ze snu od razu zabierają się do akcji i towarzyszą w akcji straży pożarnej. Dzięki współpracy,zaangażowaniu i sprawnemu podziałowi ról sytuacja zostaje opanowana,a maszyny mogą się udać na zasłużony odpoczynek.
Szata graficzna urzeka mnie zawsze od pierwszej strony i myślę,że jest idealna dla młodszych dzieci do wieczornego czytania lub usypiania. Książeczka jest dosyć długa,jednak bardzo dynamiczna i rytmiczna. Co ważne,rymy są bardzo zgrabne,płynne i czuć w nich lekkość,dzięki czemu przez historię się po prostu płynie. Dzieci zachwycone są maszynami o ludzkich cechach i ich sprawczością.
W książeczce pod postacią maszyn możemy dostrzec cechy i zachowania ważne dla dzieci na co dzień: współpraca, zaangażowanie w wykonywane zadania,wspólne dobro,przyjaźń, poczucie wspólnoty,bezpieczeństwo,wzajemna pomoc. Jak widać,obok przyjemnej treści,klimatycznej szaty graficznej,autorzy przemycili dodatkowo coś ważnego dla dzieci,co sprawia,że całość jest bardzo udana i uniwersalna.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Nasza Księgarnia.



Komentarze
Prześlij komentarz