"Łowca saren" Katarzyna Bonda
Znacie już serię z Leną Silewicz?
Bardzo polecam,jeśli lubicie mrok,tajemnice i mocne postaci!
"Łowca saren" to już czwarta odsłona losów Leny Silewicz i muszę przyznać,że z każdą sprawą ta postać podoba mi się i intryguje coraz bardziej. Tym razem śledcza ma do czynienia z seryjnym,który poluje na swoje ofiary niczym myśliwy. W tej części nie brakuje dynamicznej akcji,dusznej atmosfery,zaskoczeń i wszechobecnego mroku...
Ktoś w Warszawie poluje na młode kobiety,a ich ciała odnajdywane są w wannach. Lena Silewicz bierze sprawy w swoje ręce,a tropy prowadzą do śmierci matki Noa- podcastera,z którym jej drogi często się przecinają. On sam nigdy nie wierzył w przypadek,więc po raz kolejny bohaterowie biorą sprawy w swoje ręce i poruszają niewygodne dla wielu postaci zdarzenia. Do czego dotrą i kto dba by prawda nie wyszła na jaw?
Kolejna część trzyma wysoki poziom serii,a sama bohaterka rozwija się z części na część i pokazuje swoje nowe oblicza. Do tego Lena jest niezwykle charakterystyczną i haryzmatyczna postacią,o której nie zpaomina się po odłożeniu książki... akcja jest niezwykle dynamiczna,obfituje w wiele pobocznych wątków i postaci,które ubogacają fabułę i mocno komplikują śledztwo.
Ciekawa jest także perspektywa samego Łowcy,w którego umysł wchodzimy dzięki pierwszoosobowej narracji,a jego psychika,motywy i pokręcona przeszłość fascynują i przerażają jednocześnie. Jego zbrodnie dotykają młode kobiety,a modus operadni nie do końca jest znany,co utrudnia całą sprawę... wyrachowanie,atakowanie na terenie ofiary,precyzyjnie zaplanowane działania i brutalność to jego znaki rozpoznawcze.
W "Łowcy saren" dominuje duszna atmosfera i poczucie strachu oraz nieuchronności zbrodni. Łowca się nie poddaje,nie zostawia śladów i dokładnie wybiera swoje sarenki. A kiedy już taką upatrzy,zrobi wszystko by była tylko jego...
Współpraca z wydawnictwem Muza.



Komentarze
Prześlij komentarz